"Gotowanie powinno być sposobem na życie – samorozwojem – a nie pracą." Marco Pierre White

Orzechowe ciasteczka


Ciasteczka, które lubię mieć w domu zawsze. Jak kończy się jedna partia, piekę kolejną. Są pod ręką jak mam ochotę na „coś słodkiego”. Jeśli mam ochotę na coś więcej, smaruję je czekoladą, powidłami albo kremem mlecznym i składam po 2 jak markizy. Wszystko zależy od tego na co mam ochotę, najważniejsze, żeby ciasteczka były zawsze pod ręką :)


Składniki (30 ciasteczek):

200 g mączki z orzechów laskowych
2 łyżki mąki razowej
1/3 łyżeczki proszku do pieczenia
120 g miękkiego masła
1 całe jajko + jedno żółtko
40 g cukru pudru
3 łyżeczki cukru wanilinowego
1 łyżeczka esencji waniliowej
2 łyżeczki kawy rozpuszczalnej

Masło ucieramy z cukrem na gładką masę, dodajemy żółtko i jajko, a następnie stopniowo mąkę wymieszana z proszkiem do pieczenia, mączkę orzechową, i kawę. Wyrabiamy jednolita masę. Na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia, za pomocą łyżeczki formujemy w miarę równe placuszki – z podanych składników powinny wyjść na 2 blachy (po 15 na jedną). Pieczemy w piekarniku w 180 stopniach ok. 20 minut. Smacznego.

Dietetycznie: Cytrynowa cukinia


Propozycja lekkiego obiadu na osób będących na diecie. Ta cukinia udowadnia, że dieta nie musi być nudna albo niesmaczna. Całość przygotowuje się nie dłużej niż 15 minut.

Składniki (1 porcja)

1 średniej wielkości cukinia
1 cytryna
2 łyżki oleju z pestek winogron lub oliwy z oliwek
sól ziołowa

Cukinię obieramy wzdłuż za pomocą takiej specjalnej skrobaczki do owoców lub, po prostu nożem starając się uzyskać jak najdłuższe obierki, które później kroimy drobno w cieniutkie paseczki. Pozostałą część cukinii kroimy w plasterki. Ścieramy na tarce skórkę z jednej cytryny, i wyciskamy z niej sok. Na patelni rozgrzewamy olej, wrzucamy plasterki cukinii i podsmażamy na rumiano z obu stron, przyprawiając solą ziołową. Usmażoną cukinię zdejmujemy na talerz i odstawiamy w cieple miejsce. Na patelnię wlewamy sok z cytryny i wrzucamy paseczki z cukiniowej skórki, obsmażamy kilka minut aby zmiękły. Wykładamy na talerz z resztą cukinii i posypujemy cytrynową skórką. Podajemy natychmiast z sałatką z pomidora. Smacznego. 

Gulasz węgierski

placki ziemniaczane

Do przygotowania tej potrawy nabrałam ochoty po jednym z odcinków „Kuchennych rewolucji” (pewnie nie ja jedna :) ). Mój mąż go pokochał, więc często wracam to tego dania. Oczywiście dusza eksperymentatora za każdym razem każe mi coś zmienić w przepisie i tak przepis ewoluuje, jak każdy… jednak jest kilka rzeczy, których na pewno nie zmienię podczas jego przygotowywania. Moim zdaniem podstawą aromatu jest słodka papryka czerwona, którą podsmaża się na patelni na smalcu, zaprawa z kminku i czosnku oraz dodatek do mięsa w postaci pieczonych czerwonych papryk – wszystkie czynności za Magdą Gessler z książki „Kocham gotować – przepis na życie”.

Składniki na gulasz (6 porcji)
 800 gram łopatki wieprzowej
2 duże czerwone papryki
1 duży pomidor
2 cebule
3 łyżki smalcu
6 łyżek sproszkowanej czerwonej papryki słodkiej
2 łyżki sproszkowanej czerwonej papryki ostrej
2 łyżki mąki
500 ml bulionu (warzywno-cielęcy)
4 ząbki czosnku
1 łyżeczka kminku
sól

Składniki na placki
8 sporych ziemniaków
1 cebula
1 jajko
4 łyżki mąki
Olej do smażenia

Gulasz:
Mięso umyć, pokroić w kostkę. Czosnek utrzeć z solą i kminkiem, powstałą pastą natrzeć mięso i odstawić do lodówki co najmniej na godzinę. W tym czasie upiec papryki – umyte, wstawiamy do piekarnika na samą górę, opcja grill. Pieczemy, obracając co jakiś czas, aż skórka będzie prawie z każdej strony czarna. Wyjmujemy z piekarnika i szczelnie przykrywamy, zostawiamy do ostygnięcia. Po ostygnięciu, z łatwością odchodzi z papryk cała skórka i gniazdo nasienne, pozostaje sam aromatyczny miąższ, który kroimy w paski zostawiamy. Pomidora sparzyć, obrać ze skórki, pokroić w kostkę, dołożyć do papryk. Cebule obrać, pokroić w piórka. Smalec rozpuszczamy na patelni i na dobrze rozgrzany wsypujemy 3 łyżki słodkiej papryki, mieszamy. Papryka zacznie wydawać, cudowny bardzo silny aromat, wtedy dorzucamy cebulę. W między czasie oprószamy delikatnie mięso mąką, i jak cebula zacznie mięknąć dorzucamy na patelnię. Po osmażeniu z obu stron, jak mięso zacznie puszczać sok, posypujemy resztą słodkiej papryki. Podsmażamy jeszcze ok. 3 minut i przekładamy do garnka. Na patelnię wlewamy trochę bulionu, aby mogły się w nim rozpuścić wszystkie przypieczone okruszki, dolewamy do mięsa zarówno czysty bulion jak i ten z patelni. Wrzucamy pokrojoną paprykę oraz pomidora i sproszkowaną ostrą paprykę. Dusimy całość do miękkości mięsa (ok. 40 minut), w między czasie dosalamy do smaku, jeśli zachodzi taka potrzeba.

Placki:
Ziemniaki umyć, obrać zetrzeć na miazgę. Odsączyć w ściereczce lub na gęstym sitku z nadmiaru płynu. Dodać startą cebulę, jajko, sól i pieprz. Posypać mąką – nie przesadzać z mąką, jak ziemniaki są dobrze odciśnięte, wystarczy jej naprawdę minimalna ilość. Smażyć z obu stron na rozgrzanym oleju na złocisty kolor.

Wykończenie:
Sposób serwowania całego dania, to inwencja twórcza, można nałożyć na talerz placki i polać je gotowym gulaszem. Mój mąż lubi sobie maczać chrupiące placki w sosie, dlatego u mnie danie wygląda właśnie tak jak na zdjęciu. Niezależnie jak jest podane, zapewniam, że smakuje rewelacyjnie. Smacznego.

Brzoskwiniowy jogurt na śniadanie


Uważam, to za trochę niesprawiedliwe ze strony natury, że właściwie wszystkie cudowne owoce i warzywa mają wspólny sezon. Zawsze mam problem co wybrać, bo oczywiście jadłabym wszystkie na raz. Tym razem moje oczy zatrzymały się na cudownych, dojrzałych brzoskwiniach. Nie było wyjścia… :)

Składniki (4 porcje)

1 duża dorodna i miękka brzoskwinia
200 gram jogurtu greckiego
1 galaretka brzoskwiniowa
kilka listków mięty do przybrania

Galaretkę rozrobić w 1 szklance wrzącej wody, wymieszać dokładnie aby cała się rozpuściła i zostawić do ostygnięcia. Jak galaretka jest już chłodna i zaczyna być co raz bardziej gęsta (dzieje się to dosyć szybko z racji użycia małej ilości wody), wymieszać ją za pomocą miksera z jogurtem greckim. Brzoskwinię pokroić w jak najmniejsze kawałki (sok wyciekający podczas krojenia można dolać do jogurtowej masy) i porozkładać w 4 szklaneczkach. Następnie zalać je tężejącą masą jogurtową, przystroić listkami mięty i schłodzić w lodówce ok. 30 minut, albo przygotować wieczorem, chłodzić całą noc i na drugi dzień mamy przepyszne, gotowe śniadanie. Smacznego.

Dietetycznie: Sałata smażone tofu


Zbliża się koniec owoców sezonowych, więc trzeba je wykorzystać na wszelki możliwy sposób. Dziś na kolację będzie więc owocowa sałatka. Lubię czasami ser lub mięso zastąpić w sałatce tofu. Mam poczucie, że jem jeszcze zdrowiej niż zazwyczaj. W tej sałatce tofu lekko zamarynowałam i  usmażyłam, działanie spowodowało, że tofu stało się bardziej wyraziste w smaku.

Składniki (1 porcja)

¼ główki sałaty lodowej
100 gram tofu
2 cm korzenia imbiru
3 łyżki oliwy z oliwek
2 łyżki soku z cytryny, szczypta soli i pieprzu
200 gram ulubionych owoców – np. malin i jagód
1 łyżka orzeszków pinii

Korzeń imbiru zetrzeć na tarce z drobnymi oczkami, połączyć z oliwą i sokiem z cytryny, solą i pieprzem. Tofu pokroić w kostkę i obtoczyć w przygotowanej marynacie – odstawić na ok. pół godziny. Owoce umyć i dokładnie wysuszyć. Orzeszki pinii przyrumienić na suchej patelni. Następnie na tą sama patelnię wrzucić do obsmażenia kawałki zamarynowanego tofu. Sałatę wyłożyć na talerz, wymieszać z owocami, podsmażonym tofu, całość posypać uprażonymi orzeszkami. Smacznego.