"Gotowanie powinno być sposobem na życie – samorozwojem – a nie pracą." Marco Pierre White

Brzoskwiniowy jogurt na śniadanie


Uważam, to za trochę niesprawiedliwe ze strony natury, że właściwie wszystkie cudowne owoce i warzywa mają wspólny sezon. Zawsze mam problem co wybrać, bo oczywiście jadłabym wszystkie na raz. Tym razem moje oczy zatrzymały się na cudownych, dojrzałych brzoskwiniach. Nie było wyjścia… :)

Składniki (4 porcje)

1 duża dorodna i miękka brzoskwinia
200 gram jogurtu greckiego
1 galaretka brzoskwiniowa
kilka listków mięty do przybrania

Galaretkę rozrobić w 1 szklance wrzącej wody, wymieszać dokładnie aby cała się rozpuściła i zostawić do ostygnięcia. Jak galaretka jest już chłodna i zaczyna być co raz bardziej gęsta (dzieje się to dosyć szybko z racji użycia małej ilości wody), wymieszać ją za pomocą miksera z jogurtem greckim. Brzoskwinię pokroić w jak najmniejsze kawałki (sok wyciekający podczas krojenia można dolać do jogurtowej masy) i porozkładać w 4 szklaneczkach. Następnie zalać je tężejącą masą jogurtową, przystroić listkami mięty i schłodzić w lodówce ok. 30 minut, albo przygotować wieczorem, chłodzić całą noc i na drugi dzień mamy przepyszne, gotowe śniadanie. Smacznego.

4 komentarze:

  1. O, świetny pomysł! :) Będę musiała go wypróbować.

    OdpowiedzUsuń
  2. Brzoskwinie to chyba mój ulubiony owoc. Szkoda, że już niedługo i koniec.
    I świetny pomysł! ;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. swietne! :) podoba mi sie! na pewno sie skusze w najblizszym czasie na takie sniadanko :)

    OdpowiedzUsuń