"Gotowanie powinno być sposobem na życie – samorozwojem – a nie pracą." Marco Pierre White

Dyniowe śniadanie


Jeden problem jaki jest z dynią, to jej rozmiar. Nawet, wydawałoby się mała dynia, spokojnie starcza jednej osobie na kilka dań. Na moją, plan jest taki: śniadanie – placuszki z dynią, obiad – zupa krem z dyni, kolacja – sałatka z pieczoną dynią, a i tak chyba jeszcze ni zostanie. Zawsze można jeszcze zrobić dyniowy deser…
Placki wyszły bardzo dobre, kawałeczki dyni są w nich wyczuwalne przy jedzeniu, jeśli ktoś nie lubi, można startą dynię za pomocą blendera przerobić na papkę, wtedy będzie gładka masa.

Placuszki dyniowe

¾ szklanki dyni startej na tarce o drobnych oczkach i lekko odciśniętej
2 łyżki serka ricotta
½ szklanki mąki żytniej
1 jajko
1 łyżeczka cynamonu
1/3 szklanki mleka
½ łyżeczki proszku do pieczenia
1 łyżka roztopionego masła
Szczypta soli
Cukier puder

Wszystkie składniki dokładnie ze sobą wymieszać, na suchą mocno rozgrzaną patelnię nakładać porcje ciasta. Smażyć na złoty kolor. Gotowe posypać cukrem pudrem.Smacznego.

5 komentarzy:

  1. No, mi się to śniadanie bardzo podoba :) A dynię ja po prostu mrożę - nie ma przesytu, a i ma się zapas na zimę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A robisz z nią coś przed mrożeniem? jakieś blanszowanie? czy po prostu obrać, poporcjować, w torebki i do zamrażalnika? :)

      Usuń
  2. u mnie stoi sobie taka 4 kilogramowa dynia i czeka na wykorzystanie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Witam!
    Twój blog został wyróżniony przeze mnie w Liebster Blog.Więcej informacji na moim blogu: http://marilyn-rk.blogspot.com/2012/11/wyroznienie-liebster-blog.html
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń