"Gotowanie powinno być sposobem na życie – samorozwojem – a nie pracą." Marco Pierre White

Śniadaniowy drink



Imprezowanie jest fajne. Jedyny minus to poranna pobudka…:). Wtedy zazwyczaj nie jest już tak fajnie :). Każdy ma swoje sposoby na leczenie „syndromu dnia wczorajszego”, ja proponuję pozostać w tematyce imprezowej i zaserwować sobie na śniadanie takiego drinka. Jego zalety: robi się go błyskawicznie, orzeźwia, stawia na nogi, nie trzeba gryźć, uzupełnia w organizmie te składniki, które z niego zostały dzień wcześniej wypłukane. 





Składniki (na 2 drinki)
1 dojrzałe mango
1 dojrzały banan
200 ml maślanki
1 łyżeczka miodu

W wysokim naczyniu ( u mnie pod ręką był po prostu słoik) mango i banana kroimy na małe kawałki, dolewamy maślankę i całość miksujemy blenderem przez minutę. Gotowy drink przelewamy do wysokiej szklanki, delektujemy się smakiem i z przyjemnością wspominamy wczorajszą udaną zabawę. J Smacznego.

2 komentarze: