"Gotowanie powinno być sposobem na życie – samorozwojem – a nie pracą." Marco Pierre White

Anna Popek poleca: kasza orkiszowa na słodko



Dowiedziałam się ostatnio od pewnej znakomitej pani doktor, że aby zachować szczupłą sylwetkę, i dobrze uregulować dzienny metabolizm, pierwszy posiłek jest najważniejszy! Czyli: śniadanie. Koniecznie na ciepło!!! Małe, zimne śniadanie sprawia, że nasz dzienny metabolizm działa na spowolnionych obrotach. Gorące i treściwe jest jak rozgrzewka dla naszego układu trawiennego. Przyznam, że to dla moich dotychczasowych posiłków mała rewolucja… najchętniej jadłam jakiś jogurt z płatkami albo biały serek.. dosyć rzadko sięgałam po ciepłe posiłki na śniadanie. No chyba, że była to pieczona owsianka albo jakieś racuchy. W poszukiwaniu nowych propozycji, natknęłam się  na przepis polecany przez Anię Popek na swoim blogu: http://blogstar.pl/co-na-sniadanieoprocz-pytania-oczywiscie/- tak mi zasmakowało, że postanowiłam włączyć to danie do swoich śniadaniowych propozycji.



Składniki (1 duża porcja)

½ szklanki kaszy orkiszowej
¼ szklanki nasion amarantusa
1 łyżeczka miodu
1 łyżka suszonych żurawin
5-6- orzechów laskowych
1 łyżka płatków migdałowych

Kaszę i nasiona amarantusa zalewamy 1 szklanką wody, gotujemy do miękkości. Pod koniec dodajemy żurawinę oraz posiekane orzechy laskowe. Gotową kaszę dosładzamy miodem, według uznania i posypujemy płatkami migdałowymi. Smacznego.
 

1 komentarz: