"Gotowanie powinno być sposobem na życie – samorozwojem – a nie pracą." Marco Pierre White

Zimowe pomidory


W zeszłym roku moja siostra obiecała mi sprezentować własnoręcznie przygotowany przecier pomidorowy, nie doczekałam się… (piszę o tym, bo czasami tu zagląda, więc może przeczyta :) ). W tym roku postanowiłam liczyć sama na siebie. I bardzo dobrze zrobiłam!!!! To moja pierwsza próba, ale uważam, że bardzo udana. Mój wyrób ma przypominać nie przecier a takie pomidory krojone w kartoniku, które co zimę kupuję w ilościach hurtowych w sklepach spożywczych. Tym razem zrobiłam je sobie sama.

Składniki (na 4 słoiczki o pojemności 500 ml)

10 dojrzałych, czerwonych pomidorów (najlepiej nie z supermarketu a pierwszego lepszego bazarku – pochodzące z Polski)
2 czerwone cebule
6 ząbków czosnku
2 łyżki oliwy z oliwek
2 garście świeżej bazylii
2 łyżki suszonego oregano
Sól, papryka czerwona ostra, świeżo mielony pieprz

Pomidory sparzyć wrzątkiem, obrać ze skórki, pokroić w grubą kostkę. Cebulę i czosnek drobno posiekać . W garnku z grubym dnem rozgrzać oliwę, wrzucić cebule i czosnek, zeszklić. Jak cebula i czosnek zaczną puszczać intensywny aromat, dorzucić pomidory oraz bazylię i oregano. Dusić pod przykryciem do zagotowania. Pomidory powinny w tym czasie puścić sporo soku. Doprawić do smaku solą, pieprzem i papryką, jeśli pomidory są kwaśne, można także użyć do przyprawiania cukru. Poddusić jeszcze ok. 20 minut na małym ogniu, jak pomidory zaczną się lekko rozpadać, napełnić całe słoiki, szczelnie zakręcić i ustawić na zakrętce. Zostawić do całkowitego ostygnięcia. Ja już później nie pasteryzuję ale jeśli nie macie pewności czy się dobrze zamkną, to lepiej przed wystygnięciem słoiki pasteryzować w garnku z wodą lub w piekarniku. Zimą będą super!

3 komentarze:

  1. Super, ja chyba też takie zrobię! Zapraszam do udziału w mojej akcji psiankowatej :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Poproszę jeszcze o uzupełnienie wpisu zgodnie z zasadami akcji, w razie problemów proszę o kontakt e-mail. Pozdrawiam Ania

    OdpowiedzUsuń