"Gotowanie powinno być sposobem na życie – samorozwojem – a nie pracą." Marco Pierre White

Mój pischinger

blok czekoladowy

Postanowiłam przygotować blok pischinger. Po przejrzeniu wielu przepisów, biorąc z każdego jakąś inspirację, stworzyłam swoją własną recepturę (też tak macie?). Efekt końcowy: dobre, słodkie ale nie mdłe ciasto, które spotkało się z bardzo dobrym przyjęciem rodziny (w tym moich sióstr, na opinii których zawsze zależy mi najbardziej).

Składniki: 

1 paczka prostokątnych wafli
½ szklanki mleka
200 g czekolady mlecznej
100 g masła
3 łyżki kakao
200 g mleka w proszku
200 g konfitury truskawkowej

Wierzch:
200 g śmietany 30%
100 g czekolady mlecznej
100 g czekolady gorzkiej (80% kakao)
2 łyżki płatków migdałowych

Masło, mleko i czekoladę rozpuścić w garnku, mieszając dodawać mleko w proszku oraz kakao. Masę przestudzić i rozprowadzać na falach, na co drugą warstwę, oprócz masy czekoladowej, dodać konfiturę.  
Wierzch: Czekoladę mleczną i gorzką rozpuścić w kąpieli wodnej, lekko przestudzić. Śmietanę ubić na sztywno, do ubitej dodawać przestudzona czekoladę. Musem pokryć wierzch oraz boki bloku waflowego.  Na koniec posypać płatkami migdałowymi. Chłodzić w lodówce co najmniej kilka godzin, aby całość mocno stężała. Smacznego

3 komentarze:

  1. Też bym taki zjadła. Kojarzy mi się z dzieciństwem.

    OdpowiedzUsuń