Śniadanie, które ucieszy
nawet największych niejadków. Je się po prostu oczami! Serek homogenizowany
podany w wersji sernika mile odmieni zwykłe śniadanko.
Z racji tężenia masy,
przygotowania należy zacząć poprzedniego dnia wieczorem, ale zapewniam, że
warto.
Składniki (dla 4 osób)
500 g serka homogenizowanego
500 g malin
1 galaretka malinowa
Kilka biszkoptów
Galaretkę rozpuścić we
wrzątku w ¾ szklanki wody. Serek zmiksować z 1/3 malin na gładką masę, dodać
lekko przestudzoną galaretkę i dokładnie
wymieszać. Jak masa zacznie tężeć, dorzucić kolejne 1/3 porcji malin tym razem
powinny być w całości, uważać na maliny podczas mieszania łyżką. Masę przełożyć
do salaterki bym silikonowej foremki i na wierzch poukładać biszkopty. Wstawić
do lodówki na noc. Następnego dnia, wyłożyć stężałą masę na talerz, odwracając
foremkę do góry dnem (tym sposobem biszkopty znajdą się na spodzie ciasta) i
przybrać resztą malin. Jeśli sernik nie chce się „odkleić” od salaterki, można
wstawić ją na chwilę do ciepłej wody, wtedy będzie łatwiej. Smacznego.
Łał, aż wstać się chce na takie śniadanie, mimo smętnej pogody :-)
OdpowiedzUsuńwygląda świetnie!
OdpowiedzUsuńUwielbiam takie śniadaniowe serniczki! Super pomysł! :)
OdpowiedzUsuńwygląda bosko, już sobie wyobrażam jaki jest lekki i puszysty:d mniam!:)
OdpowiedzUsuńUwielbiam słodkie śniadania :)
OdpowiedzUsuń